sobota, 23 sierpnia 2014

Prawie rok później

Kurcze, ale ten rok śmignął:) Tak, minęło prawie rok od ostatniego postu na moim podupadłym blogu. Cóż mogę powiedzieć - tak jakoś wyszło.

Wciąż żyję i mam się dobrze. Moje życie się gruntownie nie zmieniło, ale zmieniły się priorytety i cele. Na dodatek (właściwie) porzuciłem rysowanie. Już tak jakoś mam, że potrafię przestać rysować i powrócić po trzech latach i zalać "rynek" swoimi wypocinami. Nie będę ściemniał, że przez ten prawie rok miałem co innego do robienia i nie angażowałem się w żadne kumpelskie projekty. Zwyczajnie odechciało mi się wspierać czyjeś inicjatywy i pomysły. Wyjątkiem jest kolega Seji, który u mnie zapracował na rysunkowe wsparcie, co też czynię tworząc ilustracje do "nieregularnika" Spotkania Losowe. Ta współpraca bardzo mi się podoba i liczę na dożywotnią robotę:) Mam sporo swobody twórczej, nie gonią terminy i nie mam tej bolączki, że muszę być jedynym autorem ilustracji. Nie ukrywam, że mam ochotę przyłożyć rękę do fajnych rzeczy, ale potem załącza mi się hamulec w rodzaju "czy jest mi to potrzebne do szczęścia". Więc na razie pozostaję przyklejony do SL.

Czy jeszcze powrócę do nałogowego rysowania? Zapewne tak. Jeśli tylko będę miał coś do zaoferowania. Na razie siedzę sobie w ukryciu i obserwuję wiele ciekawych inicjatyw (choćby wspomniane Spotkania czy powrót M&M). Gratuluję też sukcesów moim znajomym. Wiedziałem, że te uparciuch dopną do swego :)

Na koniec odkurzyłem tablet i w dobre półgodziny wysmażyłem graficzkę. Pierwszą od dłuuuższego czasu. Jak widać jeszcze coś tam potrafię.



A teraz idę zakopać się w swojej jamie i czekać na premierę Wiedźmina 3, który narobił mi sporego apetytu :)