sobota, 21 września 2013

Snajper

Tak, ja wciąż żyję, czego nie mogę powiedzieć o moim blogu. Wiele rzeczy się pozmieniało w moim życiu. Nadal sobie choruję, pracuję, spędzam wolne chwile na łonie rodzinnym (lub na działce, którą wkrótce sprzedaję), pykam sobie w Dota2 (uzależniłem się, ale zapewne do czasu BF4 i CoD:Ghost). No i na dokładkę cichaczem intensywnie rysuję za pieniążki. Niestety nic z tych rzeczy nie mogę zaprezentować (taka umowa), ani o tym mówić, pisać...

Tym samym wypadłem z jakiegokolwiek koleżeńskiego obiegu. Ale czasami coś tam skrobnę i trzymam "w szufladzie". Za jakiś miesiąc lub dwa trochę uwolnię się od zobowiązań i wspomogę to i owo. Na koniec mała wrzutka pani snajper. Taki "gryzmoł" inspirowany pewną ilustracją...

Do następnego razu za niewiemkiedy :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz