wtorek, 18 grudnia 2012

TSoY - co nowego?


Wbrew pozorom powyższa ilustracja nie jest nową okładką wznowienia polskiej edycji The Shadow of Yesterday. To tylko małe promo:) Ale do rzeczy...

Rok temu udało nam się wypuścić drukowaną polską edycję TSoY. Dla nas to sukces ogromny, bo wiemy ile pracy nas kosztował. Gra została ciepło przyjęta, co tym bardziej cieszy. Nakład był nieduży, bo nie wiedzieliśmy czy gra się sprzeda. Ale się sprzedała i to znacznie szybciej niż zakładaliśmy. Zresztą wersję drukowaną traktowaliśmy bardziej jako kolekcjonerkę. Dla mniej zainteresowanych opublikowaliśmy darmową wersja elektroniczna. Można chcieć więcej? Ano można...

Wtedy zapadła klamka na najwyższych szczeblach dowodzenia, że fajnie będzie za jakiś czas wypuścić nową partię, ale już z poprawkami. Wtedy nie spodziewaliśmy się, że podręcznik tak bardzo spuchnie. Wszystko dzięki Łukaszowi Salantorowi Pilarskiemu i nie tylko. Młody wymiatacz upichcił wspaniały tekst pod tegoroczną edycję Quentina. Ja to zilustrowałem, Seji zredagował, Mateusz poskładał itd, itd. Wszystko za plecami Darkena:) Nie wygraliśmy, ale nie mogliśmy pozwolić, by tyle smakowitego mięska zmarnowało się. I tym sposobem zmodyfikowany tekst wylądował we wznowieniu podręcznika. Właśnie - wznowieniu.

Nie będziemy czarować. To tylko wznowienie podręcznika. To nie jest napisana od nowa gra. To nie jest od nowa zilustrowana gra. Tekst przeszedł szlify, poprawiono kilka baboli, ja zrobiłem kilka nowych ilustracji, Łukasz dorzucił zajedwabisty setting pod liczne przygody, a na dokładkę Maciej Sabat przetłumaczył nową krainę, która stała się inspiracją pod nową okładkę. Tylko tyle, lub aż tyle. Być może kiedyś powstanie nowa edycja TSoY'a, ale ta na pewno będzie czymś nowym, świeżym i bardziej wypasionym. Ale to pieśń przyszłości.

Na razie cieszymy się z nowej wersji podręcznika, który w tej chwili można kupić w przedsprzedaży. Cena nie jest zabójcza, więc warto się skusić. Oczywiście Ci co nabyli wcześniejsze wydanie nie muszą się smucić, złościć lub rwać (nam) włosy z głowy. Darmowy pdf będzie dostępny po premierze gry.

Bez bogów. Bez potworów. Tylko ludzie. Właśnie - to tylko wspaniali ludzie za tym wszystkim stoją. Ich upór i pasja sprawiły, że w tym roku zadebiutowało kilka wartościowych gier. Jeżeli ktoś czuje się na siłach i ma marzenie wydać własną grę, niech pamięta, że to kosztuje wiele czasu i wysiłku. Za to satysfakcja z osiągniętego celu jest bezcenna.

2 komentarze:

  1. To ja poproszę taką okładkę do 3 wznowienia ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, to tylko szybki gryzmoł, który przerodził się w coś takiego. Kolejnego wznowienia gry raczej nie będzie. Jak już, to nowa, naprawdę nowa, edycja gry. Ale na razie nie zanosi się na to.

    OdpowiedzUsuń