środa, 31 października 2012

Skrobię, skrobię

Mimo, że milczę, to cały czas napieram i skrobię nowe ilustracje. Obecnie w wolnych chwilach ślęczę nad masą ilustracji dla Salantora. Powiedzmy, że jestem w połowie roboty. Mała kolorowa wrzutka:) A teraz śmigam po cukierki (albo psikusa).



poniedziałek, 22 października 2012

Koniec opier*$%nia


Powoli wychodzę na prostą. Głównie zdrowotnie, chociaż jeszcze przede mną wiele niewiadomych. Jest dobrze, ale nie idealnie.


Generalnie zebrałem się do kupy (fuj, jak to nieładnie brzmi) i rozpocząłem proces produkcyjny. Wszystko na potrzeby dodruku podręcznika do TSoY, któremu troszkę się przytyje. Szczegółów dodruku nie znam, ale wiem, że muszę naparzać nowe obrazki. Bo są potrzebne:) Może coś ze staroci poprawię, ale nie wiem, czy "psuć" oldschool.


Dodatkowo do tegoż systemu ukażą się Ruiny Valengardu. Bardzo dobry sandboxowy materiał, który dla wielu może stać się settingiem do wielu ciekawych przygód. Jest to poprawiona i rozbudowana wersja tekstu, który wziął udział w ostatnich Quentinach. Nowy tekst, to i nowe ilustrację. A tych zapowiada się hoho:). Jeszcze mapki i kto wie co tam wpadnie. Mam nadzieję, że się wyrobię z robotą, bo szkoda byłoby spieprzyć taki temat.

piątek, 12 października 2012

Źle nie jest, dobrze wcale

Będzie krótko i treściwie, bez lania wody. Od jakiegoś czasu nic nie tworzę. To nie nowość, bo nie raz tak miewałem. Dopadło mnie życie, a właściwie jego troski i dolegliwości. Dwa tygodnie temu podupadłem na zdrowiu. Dramatu nie ma, więc nie ma co panikować. Teraz bawię się w badania i wizyty u lekarzy. Mam nadzieję, że wkrótce się wszystko wyjaśni, a ja wrócę zdrowy i w pełni sił. Jakby było mi mało, to dwa dni temu złapałem okrutne przeziębienie. Jak nie urok, to sraczka. Mam nadzieję, że szybko odzyskam siły i wrócę do mojego twórczego życia, bo jest wiele rzeczy które chciałbym zrealizować.