czwartek, 9 sierpnia 2012

Jakiś tam sobie pan wojownik

Tak na szybko, bo nie miałem za dużo czasu. Jakiś tam sobie pan wojownik, wysmażony w 20 minut. Test końcówki piórka tabletu, po wymianie na nówkę, bo stara już się zdarła od smażenia rysunków:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz