czwartek, 24 maja 2012

Quentin

Ostatnio znowu nastąpiło sprężenie w płodzeniu. Mimo tego wiele tematów musi poczekać na swoją kolej. Generalnie prace nad ilustracjami do H4L są zakończone. Ale nieoficjalnie mam do spłodzenia ostatnie 6 rysunków do kart. Na szczęście to może jeszcze poczekać. Być może wyrobię się do końca miesiąca.

Wpadły mi trzy fuchy, w tym dwie płatne. Kilka ilustracji pod tatuaż oraz na koszulki. Pan płaci, ja rysuję. Na dokładkę trafiła mi się niekłamana przyjemność zilustrowania scenariusza do TSoY, który tworzony jest na tegoroczną edycję Quentina. Fajny materiał, dużo dobrej treści, a to dopiero namiastka pełnego materiału. Soczyste mięsko dla ilustratora łechcące moją wyobraźnię. A że mam sporo swobody twórczej, to i ilustracji będzie w pytkę:D Prawdopodobnie będzie to najsoczyściej zilustrowany materiał na Quentina:) Oby. Na razie to projekty, ale coś z tego na pewno zobaczymy w finalnym scenariuszu.

Mała namiastka tego co płodzę dla Łukasza.



3 komentarze: