sobota, 14 kwietnia 2012

Wiosenne przesilenie

 
Dopadło mnie po świętach. Na szczęście choróbsko nie dało mi rady. Zażyłem śmiertelną dawkę leków i odparłem atak wirusów. Przez trzy dni byłem wyłączony z codziennego obiegu, ale teraz jest lepiej i wracam do funkcjonowania. W międzyczasie wciągnąłem francuski film - Nietykalni. Kurewsko polecam tym co wydaje się, że ich życie jest do dupy.

Zimówki zmienione. Jestem przygotowany na nadejście wiosny:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz