czwartek, 2 lutego 2012

D.E.A.lers #3


 Wszystko zaczęło się w 2001 roku. Ponad dekadę temu! Akurat byłem na studiach, gdzie w doborowym towarzystwie padła prośba bym narysował jakiś komiks. A że jestem kreatywną osobą i wyobraźni mi nie brakuje, to w ciągu dwóch dni powstał pierwszy odcinek D.E.A.lers. Nawet nie wiedziałem, jaki wpływ na moją twórczość będzie miał ten komiks! Całość powstała na wykładach, co jeszcze bardziej dodaje smaczku komiksowi.


Jest to opowieść o  kilku dwudziestoparoletnich młodych ludziach, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie. O młodych ludziach, którzy nie realizują życiowego planu, ale za to czerpią z życia garściami. Nieoczekiwanie komiks przerodził się w pewną społeczną opowiastkę. Zabawną opowiastkę. W pewnym sensie jest to opowieść o moim życiu:)


Najpierw powstały dwa odcinki, które ukazały się w postaci kserowanych komiksów. Wtedy też projekt omal nie został zamknięty. Z braku koncepcji. Zauważyłem, że historia popadła w jeden schemat, niczym bajki z cyklu Tom i Jery. Na szczęście na odsiecz ruszyli kumple ze studiów: Koniu i Radol. Sami też stali się wzorem dla pewnych bohaterów. Ich osoby oraz ich osobiste przygody popchnęły dalej cykl.


Całość zakończyła się na dziesięciu odcinkach, każdy po szesnaście plansz. Na dokładkę doszło kilka spin-offów: D.E.A.lers SPECIAL, Wróbel NOT DEAD, MAX na kozetce, M.A.W.I.A i inne. W komiksach przewinęła się cała paleta barwnych bohaterów. Co ciekawe - w żadnym nie pało imię, nazwisko bohatera (jedynie ich ksywki; tak Zocha to ksywa!) oraz miejsce akcji (którym w domyśle jest moje rodzinne miasto).


Po ponad dziesięciu latach postanowiłem wypuścić D.E.A.lers w cyfrowy świat. Jest tylko jeden zgrzyt. Pierwsze dwa odcinki przepadły i nigdzie ich nie mogę znaleźć. Miałem ochotę narysować je od nowa, w lekko zmienionej formie, ale porzuciłem pomysł. To byłoby już nie to. Nie posiadałyby magii komiksów rysowanych na wykładach, w małym formacie, prostej formie graficznej oraz z różnymi naleciałościami tamtych czasów.

Kiedyś ktoś powiedział, że ten cykl to podróbka Śledziowego Osiedla Swobody. Problem w tym, że gdy tworzyłem ten cykl nie miałem styczności z wybitnym dziełem Śledzia. Jak widać nadawaliśmy na podobnych falach:)


Może niedługo napiszę coś więcej o D.E.A.lers. Na razie planuję wrzutki raz na miesiąc (a może i częściej), by w tym czasie skoncentrować się na tworzeniu innych projektów.

Na razie każdy może zassać sobie trzeci odcinek, klikając na okładkę obok.

2001 rok. Ech, to były piękne czasy...:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz