piątek, 17 lutego 2012

BLAM! #4

 
Zgodnie z zapowiedzią, wrzucam czwarty odcinek przygód kosmicznego masakratora. W przyszłym odcinku zapewne zakończy się obecny wątek, ale nie przygody Kovalskiego. Komiks tradycyjnie szybko rysowany (co nie przekłada się na krótki termin jego realizacji:/), zawiera zero myślenia oraz 100% rozwałki. Takie oto są przygody BLAM!. Tradycyjnie do ściągnięcia po kliknięciu w okładkę po prawo.

Identycznie, jak pozostałe komiksy, należy go otworzyć za pomocą programu Comical lub wypakować jakimś archiwizatorem.

Z innych wieści:

* Redakcja drugiego epizodu komiksu do TSoY zrobiona. Seji tradycyjnie odwalił kawał zajebistej roboty, dzięki czemu komiks nabiera na wartości i jakości. Korektę z mojej stromy postaram się przeprowadzić w ciągu najbliższego tygodnia. Na premierę tego odcinak niestety trzeba poczekać jeszcze dłużej, dopóki nie ukończę materiału do reedycji trzeciego epizodu. Raptem dziesięć plansz (okładka gotowa), a część już w szkicu.

* Szykują mi się dwie fuchy jako ilustrator. Więcej nie mogę powiedzieć, bo to dopiero przymiarki i nie wiem czy to wypali oraz w jakim kierunku się potoczy. Ja jestem bardzo zainteresowany, bo to zawsze dla mnie nowe doświadczenie. Sam osobiście detali nie znam, ale jak coś konkretnego się wykluje to dam znać.

* Rysuję w szybkim tempie zupełnie niezapowiedziany komiks. Planowany rozmiar to 32 plansze i jest to 4 odcinek tego komiksu. Po prostu mnie wzięło i tworzę. A jeszcze większą ochotę mam to wypuścić w kolorze. Dawno się w kolorowanie nie bawiłem i może wyjść z tego coś fajnego. Komiks by na tym sporo zyskał, zwłaszcza przy stylu w jakim jest rysowany. Oczywiście znacznie wydłuży to proces twórczy.

* Mam też ochotę stworzyć coś mojego - dla kogoś innego (tak, wiem jak to brzmi:D). W zeszłym roku miałem na to zajawkę. Ten ktoś też tworzy swoje komiksy i idzie mu coraz lepiej. Taki sam amator-wyrobnik, który tworzy z miłości do komiksu i nie szuka na siłę poklasku u innych. Już zamieszał na ryneczku i jego persona już coś znaczy. Za kilka lat to może być jeden z filarów naszego polskiego komiksu. Podoba mi się tym bardziej, że nie tworzy artystyczną papkę, która z komiksem ma niewiele wspólnego. Tworzy porządne, dynamicznie komiksy akcji.Takie, jakie lubię.

* Na nową/poprawioną okładkę do elektronicznej wersji TSoY są małe szanse. Nie mówię stanowczo NIE, ale po prostu brak mi weny twórczej. Byłoby fajnie, ale nie wiem czy podołam. Czasu mało, a plany mam ogromne.

2 komentarze:

  1. "Słyszałem, że pana zabito" + dalsza "replika" = pure pwned ;D.

    Choć motyw z: "jesteśmy znacznie szybsi" z TSoYa #1 - jednak lepszy :).

    Peace,
    Skryba.

    PS. Incoming new message :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Incoming new message - czytałem, odpisałem:)

    OdpowiedzUsuń