poniedziałek, 16 stycznia 2012

Na dobry początek tygodnia

Miałem półtora tygodnia urlopu, który spożytkowałem na nic nie robieniu.Oczywiście to przesada, ale lenić się leniłem dużo. Mało grałem, mało rysowałem (głównie do TSoY). Relaks z rodziną. Niestety urlop minął i dzisiaj wróciłem do szarej rzeczywistości. Zimowej rzeczywistości. Na dokładkę miałem przyjemność zawitać do stomatologa, który pozbawił mnie jednego, złamanego kła. Jedyny dowód pewnego łomotu, który otrzymałem (z wzajemnością), poszedł w niepamięć, pozostawiając jedynie dziurę w uzębieniu. Na szczęście uroku osobistego nie straciłem.

I z powodu tej wizyty miałem dzisiaj odpuścić sobie coponiedziałkowy komiks. Ale wahanie trwało chwilę i zapodaję kolejną dawkę prawie zabawnego komiksu. Już taka specyfika mojego humoru. A to dowcip żywcem przeniesiony z jednej z sesji w AD&D.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz