
Ponieważ cierpię na chroniczny brak czasu, moje plany rysownicze bardzo często dostają po dupie. Mam opóźnienia i takie tam. Nic niestety na to nie mogę poradzić. Rysowanie to nie mój zawód, ani wykonywana praca. Rysuję, gdy tylko mam trochę wolnego czasu. Ale bywa i tak, że gdy mam trochę wolnego czasu, to nie mam weny twórczej i chęci na gryzmolenie. No i jest wiele innych rzeczy, które wymagają ode mnie trochę wolnego czasu.
Póki co, szósty odcinek DUCK prawie jest na finiszu. Tym razem będzie prosto i mniej hardcorowo, jak w innych odcinkach. Na razie zakończenie to otwarty temat. Mogę historyjkę zakończyć w tym odcinku lub pociągnąć wątek w następnym. Muszę to sobie mocno przemyśleć. Na pocieszkę jedna z plansz.




