wtorek, 25 października 2011

BF3 vs MW3 - kochanka vs żona:D


Nie ukrywam, że jestem miłośnikiem dobrych gier i nie odmawiam sobie przyjemności popykać na kompie. Nie ukrywam też, że jestem miłośnikiem strzelania po sieci. Zaraził mnie tym kumpel z pracy. Zaraził też miłością do Call of Duty. To taka moja "żona on-line" wśród FPS'ów. Wiem, że w necie hejterów nie brakuje i aktywowali się ostatnio w związku z premierą najnowszej odsłony CoD'a.

Do rzeczy. W czwartek zapewne wsiąknę w świat BF3. Pykałem w poprzednie BF'y, pykałem w betę BF3 i będę pykał w pełną wersję. Bo lubię BF'a, ale go nie kocham, tak jak CoD'a. Sad but true.


Za dwa tygodnie premiera MW3. Nie spodziewam się cudów, ale przynajmniej lepszej technicznie gry. Black Ops to porażka pod względem wydajności na PC. Mam nadzieję, że w końcu ja i mój klan (kumple z pracy, a co!) w spokoju wrócimy do wspólnego szarpania po sieci.


Teraz rodzi się pytanie. Dokładnie, to mi się rodzi. W który tytuł będę namiętniej i częściej grał? Mam dziwne obawy, że mogę za często zdradzać kochanego CoD'a. Mam nadzieję, że wybaczy mi nową kochankę :D


Taka wieczorna dygresja. Dodam tylko, że w FPS'ach mam niezłego skilla. Kill'em all cheaters!

wtorek, 18 października 2011

Będziemy płakać

Darken na facebooku napisał, że popłacze się. Ze szczęścia, że po trzech latach grzebania TSoY jest już gotowe i ukaże się na dniach. Ja też chyba będę płakał. Ale spokojnie. Żeby nie utracić męskości, co jakiś czas wyrwiemy sobie trochę włosów z klaty. Dlaczego? Bo tylko facet mogą to zrobić:D

Po trzech latach nasze dziecko jest już na wylocie. Co dalej? Tego nie wiemy, ale na pewno będziemy TSoY wspierać, tak długo, jak będzie to potrzebne.

Przez trzy lata na potrzeby polskiej edycji stworzyłem jakieś dwieście ilustracji (!). A może nawet i więcej, jeśli liczyć dedykowany komiks. A właśnie ten zamierzam(y) też przypomnieć, po drobnej renowacji.



Ilustracje jakie powstały są rożnego rodzaju. Kolorowe i czarno-białe. Gryzmoły, szkice i całkowicie cyfrowe produkcje. Na potrzeby tych ostatnich sprezentowałem sobie nowy tablet (stary padł). Są lepsze i gorsze, ale każda grafika powstała tylko dla TSoY. Cześć z nich zobaczymy w podręczniku. Resztę na kartach do gry i w internecie. Nasz podręcznik to najbogatsza i najlepiej zilustrowana edycja The Shadow of Yesterday. Takie są fakty. Nie jestem wielkim artystą, ale sam wiem, że nie jeden pełnokrwisty i płatny erpeg by się nie powstydził większości tych ilustracji.



A nasza gra wkrótce będzie dostępna dla wszystkich za darmo. Lepiej być nie może:)

Trzy lata. Ktoś powie, że to stanowczo za długo. Ale my wiemy, że to i tak krótki czas. Nasz pomysł na polską edycję cały czas ewoluował, dążąc do wykroczenia poza ramy amatorskiej produkcji. Wszyscy robiliśmy to na luzie, bez pośpiechu, po godzinach. Bo każdy z nas ma też własne życie i inne rzeczy do robienia. Trzy lata umocniły naszą znajomość. I pewnie zaowocuje to jakimś innym, kolejnym projektem.

Z tego miejsca chcę podziękować Darkenowi i reszcie ekipy, za kawał świetnej roboty.

A teraz idę sobie popłakać ze szczęścia. Z bananem na twarzy :D