niedziela, 29 maja 2011

Coś tam rysuję...


Ponieważ cierpię na chroniczny brak czasu, moje plany rysownicze bardzo często dostają po dupie. Mam opóźnienia i takie tam. Nic niestety na to nie mogę poradzić. Rysowanie to nie mój zawód, ani wykonywana praca. Rysuję, gdy tylko mam trochę wolnego czasu. Ale bywa i tak, że gdy mam trochę wolnego czasu, to nie mam weny twórczej i chęci na gryzmolenie. No i jest wiele innych rzeczy, które wymagają ode mnie trochę wolnego czasu.

Póki co, szósty odcinek DUCK prawie jest na finiszu. Tym razem będzie prosto i mniej hardcorowo, jak w innych odcinkach. Na razie zakończenie to otwarty temat. Mogę historyjkę zakończyć w tym odcinku lub pociągnąć wątek w następnym. Muszę to sobie mocno przemyśleć. Na pocieszkę jedna z plansz.
Żeby nie zasypywać gruszek w popiele, kontynuuję przygody BLAM! Czwarty odcinek już powstaje. Na razie sam początek, ale na pewno nie zabraknie ostrej rozpierduchy. Prawdopodobnie kolejny odcinek zakończy cały wątek, ale nie przygody Franka. Okładkę już widzieliście, więc wrzucam pierwszą planszę.

Ukończyłem też Wiedźmina 2. Bardzo dobra gra, ale nie pozbawiona pewnych wad. W każdym razie świat zwariował na punkcie tej gry. Nawet prezydent Obama dostał swoją kopię podczas wizyty w Polsce! Ale o Wieśku może napiszę kiedy indziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz