sobota, 7 maja 2011

10 DNI


#1 10 dni - tyle zostało do oficjalnej premiery drugiego Wiedźmina. Czekam ja, czeka cały świat. Nie ma bata. To musi być świetna gra. Być może nawet gra roku. Polak potrafi.

#2 Dalej nie mam czasu. A jak mam, to nie mam ochoty na rysowanie. I tym sposobem moje komiksy stoją w miejscu. Duck utknął w połowie drogi. Podobnie, jak inne zaczęte rzeczy (w tym BLAM! #4). Takie życie. Im człowiek starszy, tym mniej chęci, czasu itp. Ale być może wkrótce to się zmieni.

#3 Jakimś cudem wytrwałem pół roku na siłowni. I nadal ćwiczę. Sam jestem zaskoczony, że zdołam się polubić z hantlami. Dorzuciłem jeszcze bieganie. Wcześniej nie przebiegłem więcej niż kilometr, po którym potrzebowałem butli z tlenem. Teraz biegam już trzy kilometry i nawet nie jestem specjalnie zmęczony. Biegam, by zbić wagę. Jeszcze kilka kilo muszę zrzucić dla lepszego samopoczucia i pozbycia się resztek piwnego brzucha.


#4 Wiosna w pełni. Ale skrobanie szyb samochodu w maju to już przeginka. A propos auta - muszę wyremontować hamulce. Draństwo już piszczy. A kasy brak, bo w tym miesiącu będę remontował przedpokój, altanę na działce, komunia u kuzyna itp. Wydatków dużo. Za dużo.

#5 Ostatnio słucham Wiz Khalifa. Wydziergany, chudy murzyn daje radę. Hip hop to nie moja działka, ale jego ostatnia płytka wpada w ucho.


A teraz spadam na obiad. Trzeba nabrać sił, bo później szaleję na działce:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz