
Dosłownie kilka chwil temu Darken podrzucił mi kilka przykładowych plansz ze składu polskiej edycji The Shadow of Yesterday. I powiem tylko tyle, że cały czas mam banana na twarzy. Cieszę się, jak małe dziecko. Wygląda to nie tylko profesjonalnie, ale i przeuroczo. Mój zmysł artystyczny został miło połechtany. Dosłownie papa mi się śmieje:D
A ja wracam do rysowania plakatów, na które ostatnio mam duuużo zleceń. Andrzejki, Sylwestry, zasady BHP teraz to mój nowy żywioł.
0 komentarze:
Prześlij komentarz