poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Leniwiec

Dopadł mnie leniwiec. Nie dość, że brakuje mi czasu na większość rzeczy, które chciałbym robić, to gdy tylko mam odrobinę wolnego czasu, leżę bykiem i nic nie robię. Nawet nie pykam na kompie. Jakoś mam wrażenie, że wyrosłem z gier :) Nawet zajdewabiste Left 4 Dead 2, na które się napalałem od jakieś czasu, nie kręci mnie już. No może troszkę, bo zdarzyło się zarwać trochę czasu przy tej zajedwabistej grze.

Z wolna ruszyły prace nad trzecim odcinkiem BLAM! Pierwszą serię planuję zamknąć w czterech odcinkach. Na więcej raczej mi nie starczy czasu.

No i oczywiście coś tam rysuję dla TSoY. Zaległości nie mam już dużych, bo większość grafik mam wykonanych lub są "w fazie produkcyjnej". Niektóre zabiły mi ćwieka, bo nie mam bladego pojęcia, jak to narysować. Wyobraźnia szwankuje. Jak wszystko (wg mnie) wysmażę, to podrzucę Darkenowi, który znowu się rozchorował. Mam wrażenie, że z każdego konwentu przywozi tylko zarazki:)

Dzisiaj się uparłem, że narysuję coś na tablecie. Wbrew pozorom, nie jest to łatwa sprawa. Za wzór posłużył mi szkic, który prezentowałem kilka postów wcześniej. Wyszło przyzwoicie, ale napocić się trochę napociłem. Nie zmienia to faktu, że od jakiegoś czasu tablecik wspomaga moją twórczość - kolorową i czarno-białą. Dalej problemem stanowi okładka do TSoY. Coś tam już namazałem, ale nie jestem z prac zadowolony. Chyba będę musiał zrobić to spontanicznie, bez planowania, idąc na żywioł. Wtedy robię najlepsze prace.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz