Doszedłem do wniosku, że malarzem (wielkim) nigdy nie będę. To się jakoś kłóci z moją komiksową naturą i stylistyką. Oczywiście nadal będę próbował sobie udowodnić, że dla chcącego nic trudnego. Jednak i mój styl rysowania oraz kolorowania na pewno przypadnie do gustu niejednej osobie, więc na siłę nie będę tego zmieniał. Dla podsumowania wypocin drobna wrzuta. Jest barbarzyńska :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz