sobota, 24 lipca 2010

Świat zakryły chmury i lunął deszcz

Początki weekendowych deszczów cieszą bardzo, ale jednoczesne zrobiło się duszno. Na szczęście lepsze to niż gorączki i upały, jakie w tym roku zaserwowało nam lato. Na pobudzenie pewna jednostrzałówka:
Mimo upałów w każdej chwili wytchnienia rysowałem i malowałem. Nie za dużo, ale zawsze coś. Na pierwszy ogień idzie okładka do trzeciego odcinka BLAM!, który planuję na okres sierpień-wrzesień. Z naciskiem na ten drugi miesiąc. Kolejna porcja bezpardonowego strzelania.
Pora ruszyć dupsko i coś komiksowego narysować. W tym roku chyba odpuszczę sobie nowy odcinek Ducka. Jakoś nie wiedzę, bym się z tym wszystkim wyrobił. Tradycyjnie - brak czasu.

Staram się jeszcze napłodzić jak najwięcej do TSoY. Projektuję grafiki na okładkę. Idzie topornie, nie ze wszystkiego jestem zadowolony, ale zrzucam to na karby niemocy twórczej, ograniczeń plastycznych, sprzętowych, czasowych i pogodowych. Jednocześnie staram się dokończyć resztę potrzebnych rysunków do polskiej edycji The Shadow of Yesterday. Nie wiem jak stoi korekta (ale z tego co widzę, to tekst jest ukończony) oraz skład podręcznika. Wszystko wskazuje, że podręcznik ukaże się planowo po wakacjach. Wszystko w woli ojca dyrektora projektu - Darkena. Z tego co już widziałem wyjdzie kawał dobrego, polskiego podręcznika. I to w dodatku za free.

Za free wrzucam tapetkę z kolorowym obrazkiem krainy Khale. Tutaj obrazek w wersji pierwotnej, bez pewnych graficznych bajerów. Tapeta jest pod wymiar 1280x1024, ale jeśli ktoś chce to mogę wrzucić w innej rozdzielni.

środa, 14 lipca 2010

W pocie czoła


Oczywiście z tym całkowitym nieróbstwem to trochę przesadziłem. Fakt - upał jest dobijający, czy to w domu, czy na świeżym powietrzu. Jest na tyle męczący, że nic się nie chce robić. Nie mówiąc już o pracy. Ale czasami idzie coś porobić i w tym czasie wszystkie siły skupiają się na jednym celu.

Mam urlop, którego urok polega na tym, że robię wszystko, tylko nie wypoczywam. Mowa o obowiązkach domowych i pozadomowych. Do tego dochodzi rysowanie, a właściwie to malowanie. Wydałem na siebie wyrok, proponując zrobienie pięciu okładek do The Shadow of Yesterday. Dlaczego pięć? Za jakiś czas to się wyjaśni. Na razie mam dwie ukończone, a trzecia jest w połowie. Oczywiście wszystko musi zatwierdzić Darken, ale dużego wyboru mu nie pozostawiam, bo lepszych już nie machnę. Z prozaicznych powodów: brak pomysłów, ograniczone umiejętności plastyczne i całkowity brak czasu. Miałem w urlop machnąć resztę brakujących ilustracji, ale utknąłem na temacie "okładka do TSoY".

A czasu coraz mniej, bo premiera polskiej edycji TSoY ma odbyć się w trzecim kwartale. Trochę ludzi na to czeka i zaczyna się robić czasami "śmierdząco" (vide Wydawnictwo Maldor). Na szczęście podręcznik jest już praktycznie zredagowany. Kwestia ostatnich (najbardziej męczących i niekończących się) korekt. Potem skład i heja!

A wszystko zaczęło się od tego, że Darken spytał się mnie, czy nie wykonałbym kilku ilustracji do pewnego projektu...

niedziela, 11 lipca 2010

Z powodu fali upałów


Komunikat krótki i treściwy. Z powodu fali upałów leżę pępkiem do góry, popijam zimne napoje i nic nie robię. Nic nie rysuję, w nic nie gram, nic nie płodzę i nigdzie się nie przemieszczam. Bo co to za przyjemność, gdy człowiekowi pot kapie na klawiaturę. I tak aż do odwołania.

środa, 7 lipca 2010

Po całym dniu maziania :D

No i stało się, to co wcześniej zapowiadałem. Uparłem się i zakupiłem sobie nowy tablet. Mały, prosty i stosunkowo tani, jak na produkty Wacoma. Bo tak szczerze powiedziawszy, to bardziej wypasionego nie potrzebuję. Dzisiaj siadłem do ponownego przyuczenia się posługiwania się tabletem. Przez ponad rok człowiek wyszedł z wprawy. Ale, jak na pierwszy dzień poszło mi całkiem dobrze. Cudów nie ma, bo i nie wypada się spodziewać. Oprócz (bardzo) dużego doświadczenia z tabletami potrzeba też dużego talentu. A ja jestem rysownikiem, a nie malarzem. I to amatorskim.

Rysunek powstał już jakiś czas temu. Nawet zacząłem go kolorować, ale dzisiaj zacząłem od nowa. Efekt jest fajny. Na tyle, że rozważam popracować jeszcze nad rozszerzeniem obrazka i wykorzystać go do okładki TSoY. Nie wiem co na to Darken i reszta ekipy, ale takie mazanie pochłania za dużo czasu:)

niedziela, 4 lipca 2010

Kryminalne Zagadki Maldoru

Troszkę czasu minęło więc pora coś naskrobać. Generalnie to byłem zajęty rożnymi sprawami. Nie tylko związanymi z rysowaniem komiksów czy ilustracji do TSoY (ten temat akurat chwilowo jest zapauzowany). Trochę osobistych spraw też musiałem pozałatwiać. No i pobyczyć się:)

Na tę chwilę zakończyłem pracę nad epizodami komiksów do TSoY. Nie ukrywam, że całość sprawiła mi dużo frajdy, a ja sam wgryzłem się w świat Near. Teraz pozostało mi dokończyć brakujące ilustracje do podręcznika. Doszło też zaprojektowanie ilustracji na okładkę. Pomysły były różne, ale w finale ilustracja spotkała się z krytyką (poniekąd zasłużoną), ale całość jakoś nie widziałem jako moty na okładkę. Teraz obrabiam nowy, autorski pomysł. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że coś dobrego.

I tutaj pojawił się problem stary jak świat. Brakuje mi tabletu graficznego. Poprzedni został drastycznie uszkodzony, a na coś konkretnego i nowego brakuje kasy. To znaczy, kasa jest, ale muszę się powstrzymywać z wydatkami, bo wkrótce sporo ich będę miał. Ale klamka zapadła i muszę kupić sobie coś z Wacoma. Coś taniego i dobrego. Model już upatrzony i w tygodniu zamawiam. Chyba, że w portfelu (lub na koncie) zrobi się dziura. Tablet gruntownie przyśpiesza i polepsza pracę. Prędzej czy później - kupię drania.

Od jutra mam zasłużone dwa tygodnie urlopu. W tym roku nigdzie się nie wybieram, bo na ogół nigdzie się nie wybieram. Zawsze w taki urlop mam co innego do robienia i w tym roku nie zapowiada się inaczej.

Na sam koniec wrzutka czteroplanszowego komiksu, który dzisiaj spłodziłem. Miałem natchnienie i postanowiłem szybciutko (co zapewne będzie widać) przelać na papier. Takie puszczenie oczka do Darkena i The Shadow of Yesterday.