niedziela, 20 czerwca 2010

Mowa krótka

Wczoraj w wielkim przyśpieszeniu ukończyłem ostatni epizod komiksu do TSoY. Zgodnie z zapowiedziami jest niestandardowo długi i mierzy 20 plansz. Generalnie składa się z dwóch epizodów sklejonych w jeden, bo tak wygląda lepiej. Na dokładkę dwie plansze epilogu. Na tę chwilę kończę z komiksem do TSoY. Pora inne projekty pchnąć do przodu. Ostatni epizod został wysłany do korekty. Po wszystkim trafi tradycyjnie na stronę. To tyle.

piątek, 11 czerwca 2010

Upał mi nie służy

Jestem w trakcie skrobania plansz do piątego epizodu komiksu TSoY. Ponieważ odcinek jest znacznie dłuższy niż poprzednie, to też mam sporo roboty. Na razie wszystko szło zgodnie z planem i zmierzało do szczęśliwego zakończenia prac w ten weekend. Teraz już wiem, że tak się nie stanie. Przyczyną jest cholerny upał, który wyssał ze mnie wszelkie siły życiowe. O pracy nawet nie wspominam. Generalnie mój dzień polega na poceniu się i... poceniu się. Nieważne, czy się stoi, leży, idzie, czy coś robi. Człowiek poci się i tyle. Szkoda, że nie żyję w amerykańskim stylu, gdzie większość jankesów ma klimatyzację w swoich mieszkaniach. Żeby było bardziej przesrane, to wczoraj po zaliczeniu wszystkich moich obowiązków, mój organizm odmówił posłuszeństwa. Zawiódł. Wróciłem z działki, zrobiłem zakupy, wyprowadziłem psa i wykąpałem się. A potem poczułem, że jest ze mną coraz gorzej. Szybkie badanie i okazało się, że mam gorączkę (prawie 38 stopni i wciąż rosła). Dawka leków na wypocenie, do wyra i kilka godzin horroru. Po wszystkim byłem tak mokry, jakbym wyszedł w ubraniu z wody. Nie mogłem zdjąć koszulki, tak była mokra. Ale poprawiło mi się i to na tyle, bym mógł następnego dnia iść do pracy.

Dzisiaj znowu upał wyssał ze mnie wszelkie siły witalne i żadna terapia nie pomaga. Łącznie z sześcioma piwami prościutko z lodóweczki. Zaczynam tęsknić za kilkugodzinną ulewą. Tak do rana, bo w sobotę jadę do rodziny.

Z powodu upałów prace nad komiksem stanęły w miejscu. Zapewne ruszą wkrótce, jak tylko nabiorę sił.

Na koniec mała, krwawa dawka z piątego epizodu.

niedziela, 6 czerwca 2010

W połowie drogi

W ostatnim czasie skupiłem się wyłącznie na rysowaniu komiksów. Na początek dokończyłem drugi odcinek BLAM!, a potem czwarty epizod komiksu do TSoY. Zaraz po tym ostro ruszyłem z piątym, finalnym odcinkiem.

Ostatni epizod będzie jakieś dwa razy dłuższy od reszty. Na razie nie wiem na ilu planszach się zatrzymam, bo ciągle zmieniam przebieg narracji. Celuję w 20 plansz. Dlatego, że do ostatniego epizodu dorzucony będzie krótki epilog.

W ostatnim epizodzie będzie trup za trupem. W końcu w każdej historii ci źli powinni zostać ukarani. Zastanawia mnie tylko, czy czytelnicy są w stanie powiązać treść każdego epizodu w jedną całość. Wiem, że prawie każdy epizod mógłbym rozbudować do 20 plansz i dopowiedzieć brakującą treść, ale pozostawiam to wyobraźni czytelników. Być może zainspiruje ich to wymyślenia przygód, które będą współgrały z wydarzeniami z komiksu.

Po piątym epizodzie kończę na razie płodzenie komiksów do TSoY. Powstanie jeszcze jeden, bo ma pomysł na niego, ale na razie muszę dokończyć kilka innych rzeczy. A nazbierało się tego. No i muszę dokończyć resztę ilustracji do polskiej edycji TSoY. Darken zapewne już tupie nogą z niecierpliwości. Póko co, to po głowie chodzi mi zakup tabletu graficznego. Jak tablet, to tylko firmy Wacom. Jak Wacom - to oznacza duży wydatek. Nie potrzebuję profesjonalnego sprzętu, ale coś do amatorskiego gryzdania. Bardzo by mi pomógł. W przyszłym miesiącu pomyślę nad zakupem, o ile nie wyprysnę gdzieś na wczasy. Może w tym roku Hiszpania?

czwartek, 3 czerwca 2010

Stereo i w kolorze

Wygrzebałem stary krótki komiks z pewnym panem, który wystąpił oficjalnie w drugim odcinku DUCK. Postanowiłem lekko go stuningować i dołożyłem kolor. Oto wersja w stereo i full kolorze:

Oprócz tego pracuję nad ostatnim odcinkiem komiksu do TSoY, który właściwie to składa się z dwóch epizodów, ale ze względu na narrację lepiej było połączyć je w jeden. Ostatni, finalny, krwawy i z fajnym epilogiem. W weekend zrobię małą wrzutkę z małym co-nieco z finalnego epizodu. A już na sam koniec drobny szkic rysuneczku. Od czegoś takiego się zaczyna. Potem czerń, skanowanie, obróbka cyfrowa (dodatkowa czerń, poziomowanie barw, kontrastu i takie tam:)