sobota, 24 kwietnia 2010

Rocket Skates


Witam. Na wstępie polecam poszperać (youtube.pl) i rzucić okiem na kawałek, którego tytuł jest tytułem tegoż postu. Teraz takie coś buzuje pod moją czaszką. Ale do rzeczy.

Tradycyjnie brakuje mi czasu na realizację moich planów. Nie wyrabiam się. Jak widać, dobre chęci to za mało.

Mam chęć zrealizować tyle fajnych rzeczy, ale czasowo nie wyrabiam się. Kiedyś (jakieś 15 lat temu :) potrafiłem więcej zdziałać w ciągu 24 godzin. Teraz mi się wydaje, że wtedy doba miała 48 godzin, a teraz jakieś 12. A może w młodości byłem szybszy?

W tej chwili muszę dokończyć trochę zamówionych grafik dla Darkena, który został obaczony (dodatkowo) dyrygowaniem drugiej edycji Monastyra. Pierwsza edycja leży u mnie na półeczce i się kurzy. Jakoś mi nie podeszła, zwłaszcza od strony mechaniki. Kto wie, może przyjdzie mi zaszczyt machnąć jakieś grafiki do drugiej edycji?

Jeżeli chodzi o komiksy to delikatnie napocząłem czwarty epizod do TSoY. Trzeci czeka na aprobatę centrali. Zapewne z powodu ratkinów:) Delikatnie też posunęły się prace nad drugim odcinkiem BLAM!. Być może drugą porcję rozpierduchy dostarczę w maju. Kolejny DUCK musi niestety poczekać, a z nim kosmiczne lesbijki:) Na dokładkę kumpel z pracy podrzucił mi fajny materiał na kolejny komiks o wymownym tytule - WTF? Bohaterem będzie bardzo zgryźliwy, sceptyczny i wredny koleś. Może kiedyś machnę jakiś odcinek. Za dużo takich projektów siedzi mi w głowie i czeka na realizację.

Jutro minie miesiąc od śmierci mojego ojca. Chyba wiecie, w jakim będę nastroju...


EDIT:

Żeby na koniec podkreślić grobowy nastrój, wrzuta pierwszej planszy czwartego epizodu do polskiej edycji gry fabularnej The Shadow of Yesterday.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz