sobota, 20 lutego 2010

Ku finiszowi


Prace nad pierwszym odcinkiem strzelanki BLAM! idą dobrze i mają się ku końcowi. W mojej głowie rysują się dalsze losy idealnej maszyny do zabijania. Generalnie jestem zadowolony z komiksu. Taka lajtowa rozpierducha, bez żadnej głębi, patosu i artystycznych bzdetów. Praktycznie powoli finiszuję komiks i zbieram się do rysowania zakończenia. Potem szybki przegląd, drobne poprawki i będzie wstawka.

A teraz krótka recka Mass Effect 2. Technicznie gra jest świetna. Modele i tekstury postaci (zwłaszcza głowy) to rewelacja. Nie podoba mi się tylko wczytywanie mapek. Za długo trwa. I dlaczego Normandia nie wczytuje się cała za jednym razem, tak jak kilka naprawdę wielkich etapów gry? Fabuła dobra. Nie ma już tutaj takiego zaskoczenia i powiewu świeżości, jak było w jedynce. Początek zamiata, potem jest kilka misji posuchy. Pod koniec gra się dobrze rozkręca, ale finałowa misja, jak dla mnie jest za spokojna. Brakuje mi czegoś masakrującego. Szkoda tylko, że autorzy uprościli elementy rpgowe. Jedynka była świetnym rpgiem w konwencji strzelanki. Sequel to już tylko strzelanka z elementami rpgowymi. Z takim podejściem trzecia część będzie kosmicznym Call of Duty z dialogami... Niemniej - grę polecam. Kawał świetnego sequela i jednocześnie koszmarna polonizacja. Ale i na to jest rada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz