środa, 13 stycznia 2010

Technicznie rzecz ujmując...

Mam pewne plany na najbliższy okres mojego życia. Jako, że z początkiem roku chwyta mnie wena twórcza (komiksowa), pora więc wrócić do gryzmolenia komiksów i coś spłodzić. Tym samym zarysuję troszeczkę moje najbliższe plany.

To powinno wszystko wyjaśnić...


Drastyczne? Bez przesady. W końcu to Duck Fuck:)

Tak, wracam do rysowania przygód kaczki, bo moja głowa pęka od pomysłów. Ile uda mi się ich zrealizować, czas pokaże. Pierwsze nieśmiałe kroki poczyniłem już w zeszłym roku. W najbliższy weekend zrobię kolejne. Na ten rok planuję kolejne cztery epizody. Powinno spokojnie się udać.


Oprócz tego muszę też dokończyć drugi epizod MAX na kozetce. Scenariusz cały czas siedzi w głowie, więc i to powinno się udać.

Od jakiegoś czasu tworzę ilustracje do gry fabularnej The Shadow of Yesterday. Trochę ciężkiej pracy wykonałem, ale wciąż czeka na mnie kupa roboty. Mam tylko nadzieję, że podołam i sprostam oczekiwaniom Darkena, który twardo trzyma projekt w garści.


Na sam koniec pozdrowienia dla wszystkich, którym nie wysłałem SMS'a z życzeniami. Tak jakoś głupio się uparłem, że (w zeszłym roku) nie będę uczestniczył w "zabawie" wysyłania życzeń wszystkim z książki kontaktowej telefonu komórkowego. Taki ze mnie uparciuch. W tym roku pewnie będę słał, ale jeszcze zobaczy się. Pozdrawiam szczególnie dwie bliskie mi kobiety - Olę i Kasię.

No i pozdro dla moich ziomków z klanu Modern Warfare 2. Ostro tłuczemy w ten tytuł, mimo, że jego sieciowa obsługa to jedna wielka padaka. Mimo to, gorące pozdro dla Headhuntera, Primery, Norbmena i Fancego. Odstrzelcie dupska wrogom, panowie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz