sobota, 30 stycznia 2010

Praca wre!

Dokładnie. Może nie jest to zawrotne tempo, ale cały czas napieram do przodu. Muszę, zanim odzyskam moją grafę i kupię Mass Effect 2, który na pewno spowolni moje funkcje życiowe.

Ale do rzeczy:

Zaraz ukończę piąty epizod przygód kaczki. DUCK FUCK #5 zapewne będzie miał premierę w następnym tygodniu. Dosłownie resztki plansz zostały mi do narysowania. Nie jest to może najlepszy i najbardziej zabójczy epizod, ale na razie się rozgrzewam, a głowa mieli dziesiątki pomysłów, które starczyłyby na dwa tuziny odcinków.

Żeby mi się nie nudziło, to wciąż rysuję dla TSOY. Na razie dalsze ilustracje do kart kluczy i sekretów. Ale dzisiaj nagle wystrzeliłem z pracami nad komiksem, który rozgrywa się w świecie Near. Co prawda to jest moja wizja, ale Darken na pewno boleśnie go zrewiduje:) Odnośnie tego komiksu - ma to być cykl epizodów (4 - 6 plansz na odcinek), które będą miały wspólną nić fabularną (tzw. kręgosłup), ale prawie za każdym razem skaczącym po różnych jej meandrach.

Żeby nie zamęczać, pierwsze dwie plansze pierwszego epizodu:

środa, 27 stycznia 2010

Chwilowy oddech świeżym powietrzem...

Po tygodniu posuchy wróciłem do żywych. A dokładnie udało mi się dopaść starą kartę kumpla, co umożliwiło uruchomienie kompa i powrót do codzienności. Nadal jest to kaleki powrót, bo moja karta wciąż jest w serwisie (celuję, że definitywne rozwiązanie problemu nastąpi w przyszłym tygodniu). Przez to mogę zasadniczo działać tylko w 2D, bo 3D dla pożyczonej karty jest wyczynem porównywalnym do położenia na rękę Pudziana.

Czyli fajnie jest być on-line:)

Oczywiście przez tydzień wynudziłem się, no bo to zima, nigdzie nie chce się wyjść, a w TV sama padaka. Żeby nie marnować czasu, to w wolnych chwilach rysowałem. A rysowałem nowy odcinek DUCKA (ponad połowa plansz wykonana) oraz nowe ilustracje do TSOY (lub tekstów Darkena). Oto mała próbka...
Wychodzi Mass Effect 2, a ja przez padnięta kartę jestem w dupie:(

środa, 20 stycznia 2010

Złe wieści spadły ze świeżym śniegiem:(

Niestety! Dnia dzisiejszego, po godzinie 16 mój kochany komp, będący wiernym narzędziem pracy i rozrywki, okazał pierwsze oznaki choroby. Generalnie na trzy sekundy znika mi obraz i pojawia się komunikat o problemach ze sterownikami. Żadne próby leczenia nie pomogły. Na razie w 2D idzie działać, ale nie wiem, jak długo. O graniu w 3D mogę sobie zapomnieć. FUCK! (pierwsze)

Wg fachowców z netu pada mi karta graficzna. FUCK! (drugie)

Pociesza mnie fakt, że karta jest jeszcze na gwarancji (dwa lata temu też jej się padło, a właściwie to jej poprzednikowi). Zobaczymy co powiedzą panowie ze sklepu komputerowego i na jakich warunkach odbędzie się serwis, a właściwie wymiana. Ciekawe co mi zaproponują za sprzęt, bo wątpię, bym otrzymał nowe 8800 GT. No i jeszcze potrwa to pewnie ze dwa tygodnie o ile dopatrzą się problemu? FUCK! (trzecie)

Chyba nie muszę pisać, że jestem wielce niepocieszony (bardzo łagodnie powiedziane)? Na domiar złego wkrótce wychodzi Mass Effect 2, na które ostrzę sobie ząbki! Nie mówiąc już o graniu z moim klanem w MW2! FUCK! (czwarte)

Utrudnia to również pracę nad grafikami do TSOY oraz nowego numeru DUCK FUCK! Generalnie mogę rysować na sucho, ale o obróbce cyfrowej mogę pośnić. Utrudnia to wiele rzeczy (słuchanie muzy, oglądanie seriali i filmów, komunikacja i ogólnie brak online). Chyba, że dostanę jakąś grafę na podmiankę, na czas serwisowania. delikatne FUCK! (piąte)

Jak to powiadają: "jak nie urok, to sraczka"!

piątek, 15 stycznia 2010

Ach, zapomniałem...:)


A właśnie! Jeśli mowa już o moich komiksach, to muszę wspomnieć, że jakiś komiks będę skrobał do TSOY. Coś krótkiego i merytorycznego. Pomysł padł na przestawienie opisu działania mechaniki gry za pomocą komiksu. Takie wsparcie dla podręcznikowego tekstu. Niegłupie i użyte już w kilku podręcznikach. Być może jakieś wprowadzenie do podręcznika. Ale rodzi się obawa, że podręcznik będzie miał więcej obrazków niż tekstu:) Na razie skrobię kolejne grafiki, a w weekend machnę coś do DUCK #5. I tyle.

środa, 13 stycznia 2010

Technicznie rzecz ujmując...

Mam pewne plany na najbliższy okres mojego życia. Jako, że z początkiem roku chwyta mnie wena twórcza (komiksowa), pora więc wrócić do gryzmolenia komiksów i coś spłodzić. Tym samym zarysuję troszeczkę moje najbliższe plany.

To powinno wszystko wyjaśnić...


Drastyczne? Bez przesady. W końcu to Duck Fuck:)

Tak, wracam do rysowania przygód kaczki, bo moja głowa pęka od pomysłów. Ile uda mi się ich zrealizować, czas pokaże. Pierwsze nieśmiałe kroki poczyniłem już w zeszłym roku. W najbliższy weekend zrobię kolejne. Na ten rok planuję kolejne cztery epizody. Powinno spokojnie się udać.


Oprócz tego muszę też dokończyć drugi epizod MAX na kozetce. Scenariusz cały czas siedzi w głowie, więc i to powinno się udać.

Od jakiegoś czasu tworzę ilustracje do gry fabularnej The Shadow of Yesterday. Trochę ciężkiej pracy wykonałem, ale wciąż czeka na mnie kupa roboty. Mam tylko nadzieję, że podołam i sprostam oczekiwaniom Darkena, który twardo trzyma projekt w garści.


Na sam koniec pozdrowienia dla wszystkich, którym nie wysłałem SMS'a z życzeniami. Tak jakoś głupio się uparłem, że (w zeszłym roku) nie będę uczestniczył w "zabawie" wysyłania życzeń wszystkim z książki kontaktowej telefonu komórkowego. Taki ze mnie uparciuch. W tym roku pewnie będę słał, ale jeszcze zobaczy się. Pozdrawiam szczególnie dwie bliskie mi kobiety - Olę i Kasię.

No i pozdro dla moich ziomków z klanu Modern Warfare 2. Ostro tłuczemy w ten tytuł, mimo, że jego sieciowa obsługa to jedna wielka padaka. Mimo to, gorące pozdro dla Headhuntera, Primery, Norbmena i Fancego. Odstrzelcie dupska wrogom, panowie!

poniedziałek, 4 stycznia 2010

STARE, ale YARE:)

Niedawno dogrzebałem się do starych prac. Więc, bez ogródek, kilka z nich:

piątek, 1 stycznia 2010

W Nowym Roku...

Powrót do domu był nieodczuwalny, dzięki doskonałemu znieczuleniu. Pobudka o 12 była za to bolesna. Dzięki Saro:) Na szczęście poratowały mnie trzy Heinekeny, ostatnie z sześciopaku. Zaś rosół sprowadził do poziomu używalności. Reszta dnia to katowanie w MW2 (oj, cieniutko dzisiaj szło:( ) oraz rysowanie. Zawziąłem się na zrobienie fajnych ilustracji do TSoY. Wena mi dopisuje, a jeszcze wiele zostało do narysowania. Na szczęście jutro będę, jak nowo narodzony.