czwartek, 24 września 2009

Raport z placu budowy


Remont wciąż trwa, mimo, że zasadnicza część już jest dawno za nami. Instalacja wymieniona, pokoje umalowane, porządki w trakcie. Okazało się, że trzeba będzie też wymienić wkrótce okna (które mają dopiero 9 lat), bo ramy zaczynają poważnie gnić. Z tego powodu wielki bolec w tyłek spółdzielni mieszkaniowej, która zafundowała mi w 2000 roku tak wspaniałe okna. Zobaczymy co oni na to. Wciąż czekam na meble do jednego z pokoi, a w tle czeka sobie samochód, który muszę oddać do drobnej (chyba) naprawy. Coś mi stuka i puka w przednim zawieszeniu. Podobo to końcówki drążków kierownicy. Zobaczymy. Rysować nic nie rysuję, bo czasu brak. Żeby było weselej, to załapałem się na darmowego wirusa przeziębienia i ostatnie dni zdycham, smarkając i kaszląc. Ale już mi lepiej.

Ciąg dalszy raportu wkrótce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz