poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Powoli skrobiemy sobie

Lato nie sprzyja tworzeniu. Upał, słoneczko i chęć wyrwania się z dala od domu sprawia, że człowiek unika wszelkiej pracy. Tej, za którą płacą i tej, którą wykonuje hobbistycznie. Sam coś o tym wiem, bo właśnie jestem na takim rozdrożu. Chcę tworzyć, ale nie chce mi się siedzieć w domu. Jakimś cudem udało mi się dokończyć trzeci epizod przygód Wróbla, a teraz chodzi mi po głowie kwestia "co dalej?". Naturalnie wiem, co dalej, ale jakoś brak mi solidnego kopa na zapęd.

Wiem, że w najbliższej przyszłości zmajstruję drugi odcinek MAX na kozetce. Właściwie to już się tworzy. Czyli nie jest źle. Jednocześnie chodzą mi po głowie dziesiątki różnorakich pomysłów. Chcę to spłodzić, przelać na papier, ale jednocześnie wiem, że nie podołam temu. Za dużo tego. Dlatego też, w ramach odskoczni, powróciłem do czegoś innego. Oto okładeczka tego, co za jakiś czas (mam taką nadzieję) wyjdzie na światło dzienne. Czyli: coś tam sobie skorbię:)

Ten rok chyba będzie pod znakiem kaczki:D

A we wrześniu premiera Batman: Arkham Asylum, która obok Modern Warfare 2 zamiata tegoroczne gry. Polecam!

piątek, 14 sierpnia 2009

Wróbel not DEAD #3

Trochę szybciej, niż ostatnio zapowiadałem, ale to chyba lepiej. Dłuuugo rysowany trzeci odcinek niezwykłych przygód punka Wróbla. Tym razem z głodnymi zombie w tle. Los dla tego odcinka nie był łaskawy i jego premiera przekładała się prawie pół roku. Ale nie ma co tematu dalej roztrząsać i polecam zassać. A nuż się spodoba. Można ściągnąć go klikając w ten link lub okładeczkę po prawo.

czwartek, 13 sierpnia 2009

Praca wre

Zgadza się. Przysiadłem i dokończyłem trzeci docinek Wróbel not DEAD. Na razie w szkicu, ale koniec jest tuż, tuż. Komiks rodził się w bólach, co tylko oznacza, że rysowanie historyjek o zombie (i nie tylko) to nie najlepszy pomysł. Wakacyjna pogoda również nie pomaga. Ale premiera się zbliża i swoje uwieńczenie będzie miała w ten weekend. A potem się zobaczy :)

EDIT: extra plansza. Zostały tylko dwie do zrobienia w czerni i bieli, a potem na serwer i whola!

czwartek, 6 sierpnia 2009

Coś tam drgnęło

Dzisiaj przeszedłem sam siebie i pomimo braku czasu wyskrobałem kolejną planszę Wróbla. Jak tak dalej pójdzie, to być może ukończę drania w przyszłym tygodniu. Kto wie. Oto plansza...