poniedziałek, 1 czerwca 2009

Sakreple!

Chcieć, a móc, to dwie różne rzeczy i z doświadczenia wiem, że muszę się z nimi użerać. Komiks miał być w ostatni weekend maja, lub tydzień później, ale już teraz wiem, że jest to fizycznie nie do wykonania. Nie, że nie chcę, ale trudno rysować komiks, gdy więcej mnie nie ma w domu, niż jestem. Staram się, ale rysowanie na tę chwilę idzie, jak krew z nosa. Na otarcie łez:) wrzucam dwie świeżutkie plansze. Tempo (przy pomyślnych wiatrach) to jedna plansza dziennie. Szybciej na razie nie mogę. Więc łatwo licząc, to komiks będzie ukończony na koniec tego miesiąca, ale i tego nie mogę gwarantować. Tak więc: SAKREPLE!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz