niedziela, 24 maja 2009

Jest dobrze, ale nie tak dobrze, jak bym chciał...

Aktualnie jestem zaangażowany w kilka projektów, większych i mniejszych, ale jest tego tyle, że powoli zaczynam się nie wyrabiać. Prace nad komiksem leniwie ruszyły, ale to tempo wcale mnie nie satysfakcjonuje. Mówi się trudno. Dobrze chociaż, że coś się dzieje. Oprócz kończenia trzeciego odcinak przygód Wróbla pracuję nad ilustracjami do kilku małych systemów RPG. W tym kilku moich. Ot, na starość zachciało mi się pisać proste, krótkie gry fabularne. A że pomysłów w głowie masa, to też angażuję się aktualnie w to co mnie bardziej na daną chwilę kręci. Stąd lagi (opóźnienia) w tworzeniu komiksów. Na dokładkę chodzi mi po głowie jakiś epizod z Tang Po, mistrzem kung fu, którego wizerunek wykreowałem na potrzeby ilustracji do tłumaczonego systemu Wu Shu. Wszystkie te prace przekładają się też na opóźnienia w pisaniu postów na moim blogu. Dlatego nie należny liczyć, że w najbliższym czasie będę pisał częściej, niż raz w tygodniu. To mi chyba się wybaczy. W każdym razie na pewno będę pisał, gdy wydarzy się coś ciekawego. Premiera (z wielkimi bólami) nowego odcinka Wróbel not DEAD przewidywana jest na koniec miesiąca, ale proszę też wziąć poprawkę na ewentualne, kolejne opóźnienia. Jestem tylko człowiekiem, a doba ma tylko 24h.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz