sobota, 7 marca 2009

Prawie szczytowanie:)

Dosłownie, bo została mi tylko jedna plansza do ukończenia przeróbki pierwszego odcinka specjalnego D.E.A.lers. I tym sposobem historyjka z 16 stron rozrosła się o drugie tyle i stała się baaaardzo brutalna:) W międzyczasie w głowie nakwitło różnorakich pomysłów z dalszym rozwinięciem tej odnogi przygód Ojca i Monka. Jednak nie teraz, bo w planie są inne rzeczy. Potem skanowanie i cyfrowe poprawki. Gdy z tym się uporam, to pierwszy odcinek wrzucę do zassania (być może jutro), a drugi gdzies w kolejnym tygodniu. Zaraz wraca do kończenia trzeciego odcina Duck Fucka, który utknął chwilowo na piątej planszy. Tym samym ograniczam też strzelanie w Call. Coś za coś.

Asia z Low Life w realistycznym stylu:)

Zapewne większość osób nie wie czym jest D.E.A.lers? W 2001 roku na studiach ktoś namówił mnie do narysowania jakiegoś komiksu. I tym sposobem na zajęciach machnąłem 16 plansz przygód pary dilerów prochów z małego miasta (około 90 tys mieszkańców), którzy tłuką miejscowych placuchów (napakowanych dresiarzy). Tytuł chwycił, a ja machnąłem kolejny odcinek. Po nim jednak wpadłem w ślepy zaułek, bo obawiałem się, że każdy kolejny odcinek będzie taki sam: placki na nich, a oni ich tłuką. Na szczęście poratowali mnie kumple z roku, którzy wsparli mnie swoimi życiowymi historyjkami. I tym magicznym sposobem powstało 10 odcinków (łącznie 160 stron) pełnych szalonych imprez, naparzania placuchów, skinów i wieśniaków, trochę komedii i romantycznych pierwiastków - wszystko z życia wzięte. Oto D.E.A.lers. W międzyczasie rozrosła się obsada komiksu i część z nich dostała własne odrębne komiksy (spin offy:). Oto obsada cyklu:
O D.E.A.lers zapewne jeszcze coś napiszę, a teraz wracam do pracy.

EDIT: Komiks już ukończony. Jutro wrzuta. Na razie okładeczka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz