czwartek, 19 marca 2009

Powoli i ociężale

W tym tygodniu jestem kompletnie wycieńczony, a to przez moją pracę. Jak wiemy jest kryzys, a w branży, w której pracuję jest straszliwy kryzys i w firmie jest bardzo niewesoło. Dużo się dzieje i wogóle. Na szczęście, gdy tylko zbiorę trochę energii, to coś tam skrobię. Na razie jest pięć plansz, co i tak uznaję za sukces. Generalnie data premiery (czyli koniec tego miesiąca) nie jest na razie zagrożona. Ale wolę dmuchać na zimne. W weekend zapewne podkręcę tępo i będzie lepiej. Możliwe, że dzisiaj wieczorem poskanuję to co mam i porobię niezbędne cyfrowe korekty. Tak, jak wcześniej gdzieś tam wspominałe, czwarty odcinek Duck Fucka jest w klimatach SF, ale bardziej tych z Gwiezdnych Wojen (i westenu), a nie z odłamu HARD. Szykuję się również do dokończenia innych rzeczy. Możliwe, że nagle zadecyduję, że to one mają wyższy priorytet i rysowanie przygód kaczki będzie musiało zejść na dalszy plan. Tak więc czekamy do końca miesiąca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz