piątek, 13 marca 2009

Mało czasu, mała wydajność

Tak się źle składa, że w tym tygodniu mam mało czasu na cokolwiek. Po części jest to też wina mojego wygodnego życia (w tym tygodniu, przykładowo, wstaję około 10 rano). Tak więc z pracami nad nowym odcinkiem Duck Fucka posunęły się słabiutko do przodu. Wszystko zgodne z moimi przewidywaniami. Ale w weekend zamierzam się zebrać i narysować do końca resztę plansz. Oby się udało. Tak, czy siak, premiera najnowszego odcinka nastąpi pod koniec tego miesiąca. A ja już w myślach (głównie w pracy, z nudów) krążę wokół nowego sezonu D.E.A.lers. Nie powiem, że mnie to nie kusi i do tematu powracam każdego roku. Pomysłów na nowy materiał jest od groma i byłoby czym zapełnić kolejne 160 stron. Mam też chęć wrzucić pierwszy sezon, ale tutaj jest jeden poważny problem. Dwa pierwsze odcinki gdzieś wcięło i nie wiem, czy mi się uda je znaleźć. Bardzo nad tym ubolewam! Głupio trochę zacząć historię od trzeciego odcinka (swoją drogą naprawdę świetnego). Jak się wkurzę, to machnę je od nowa, ale ze zmienioną hisotrią. Dwa pierwsze odcinki były fajne, ale mogły być znacznie lepsze i bardziej spójne z resztą odcinków. Na razie jednak skupię się na dokończeniu kilku rzeczy. Z listy wypadło Low Life. Ale postaram się wrzucić dwa pierwsze odcinki. Dwa kolejne może jeszcze w tym roku powstaną. Wszystko zalezy od nadchnienia. Na pocieszenie wrzucam tapetkę z Wróblem.

A! Dzisiaj jest piątek 13!!! Kurde bele! Czujecie ten dreszczyk emocji:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz