poniedziałek, 30 marca 2009

Już za chwileczkę


Już za chwileczkę, już za momencik. Prawie kończę pracę na przygodami kaczki. Jednakowoż robi się coraz ładniejsza pogoda, co zmusza mnie do pracy na działce. Jak chce się robić grille, to trzeba wpierw popracować w polu. Jednak nie daję się i małymi kroczkami kończę komiks. Potem chwilka odpoczynku i ruszam dalej z pracami. Najprawdopodobniej dokończę trzeci odcinek Wróbel not DEAD. Nie ukrywam, że być może ten rok nie zakończy się na czterech odcinkach Ducka. Na razie, po tych 84 planszach, planuję odpocząć od jakichkolwiek kaczek. Tymczasem walczę z Photoshopem, który zaczął się buntować. Być może to wina zamulonego systemu, ale jestem już na tyle wkurzony i sfrustrowany, że nie mam ochoty na kolejną reinstalkę programu, bo trwa to wieczność (co on tam instaluje na dysku, Bóg jeden wie). Chyba przinstalowanie gołego Windowsa trwa krócej. Ale reasumując: premiera kolejnego odcinka Duck Fucka odbędzie się pod koniec tygodnia.

EDIT: Dzisiaj wieczorem wrzucam nowy odcinek Duck Fuck na rapida. Premiera dzisiaj!

piątek, 27 marca 2009

Jako, żem zdrów...


Udało mi się szybko i skutecznie zwalczyć choróbsko, które podstępem przyatakowało mnie z początkiem tygodnia. Osłabiło mnie nieznacznie, ale teraz czuję się prawie w pełni sił i jutro (a może i dziś) wracam do gryzmolenia. Jak wena dopisze, to czwarty odcinek Duck Fucka pojawi się w terminie (no prawie). Nie ułatwi to moja chwilowa nowa zajawka, czyli 10 dniowa trial wersja World of Warcracft. Teraz już rozumiem, czemu codziennie kilka milionów ludzi pyka w ten tytuł. Na początku powiedziałem sobie, że to nuda, ale po kilku godzinach nie idzie się oderwać. Brałem już nawet w bitwie (dostałem baty, bo mam ledwo 11 poziom) i ogólnie wypas. Co prawda, niech nie licza jej producenci, że kupie oryginał i będę bulił miesięczne pańszczyźniane, bo to nie dla mnie. Call tak, ale WoW już nie. A propos - oficjalnie zapowiedziano już Modern Warfare 2, czyli sequel Call of Duty 4. Super! Dzisiaj wypłata. Coś czuję, że na coś się skuszę...

środa, 25 marca 2009

Choroba nie wybiera

Niestety w tym tygodniu dopadło mnie jakieś choróbsko i jestem padnięty. Oznacza to, że nic nie rysuję, leżę i jęczę. Oznacza to też, że premiera przesuwa się o jeden tydzień. Wiosenne przesilenie, kurde bele...

sobota, 21 marca 2009

W połowie drogi

Właśnie nagryzmoliłem połowę plansz do czwartego odcinka Ducka Fucka. Czyli jest dobrze i chyba uda mi się dotrzymać wyznaczony termin. Na chwilę tylko robię sobie przerwy, by pograć w Call of Duty 4 (polecam serwerek Herkulesa na 20 graczy) oraz zacząłem przygodę z MMORPG pt Runes of magic.

czwartek, 19 marca 2009

Powoli i ociężale

W tym tygodniu jestem kompletnie wycieńczony, a to przez moją pracę. Jak wiemy jest kryzys, a w branży, w której pracuję jest straszliwy kryzys i w firmie jest bardzo niewesoło. Dużo się dzieje i wogóle. Na szczęście, gdy tylko zbiorę trochę energii, to coś tam skrobię. Na razie jest pięć plansz, co i tak uznaję za sukces. Generalnie data premiery (czyli koniec tego miesiąca) nie jest na razie zagrożona. Ale wolę dmuchać na zimne. W weekend zapewne podkręcę tępo i będzie lepiej. Możliwe, że dzisiaj wieczorem poskanuję to co mam i porobię niezbędne cyfrowe korekty. Tak, jak wcześniej gdzieś tam wspominałe, czwarty odcinek Duck Fucka jest w klimatach SF, ale bardziej tych z Gwiezdnych Wojen (i westenu), a nie z odłamu HARD. Szykuję się również do dokończenia innych rzeczy. Możliwe, że nagle zadecyduję, że to one mają wyższy priorytet i rysowanie przygód kaczki będzie musiało zejść na dalszy plan. Tak więc czekamy do końca miesiąca.

poniedziałek, 16 marca 2009

Duck Fuck #3

Tak, zgadza się. Szefo zakasał rękawy i ostro wziął się do roboty. Okazuje się, że film Włoska robota nawet pomaga w twórczości. W pocie czoła i z ostrym zawzięciem dokonałem niemożliwego i wyrobiłem się w pierwszym planowanym terminie (drugi opiewał na koniec tego miesiąca!). Wykorzystując rozpęd i machnąłem szkic oraz czerń do okładki czwartego (z czterech planowanych na ten rok, ale jak znam życie, to będzie więcej) odcinka. Dzisiaj korzystając z urlopu w pracy dokonałem skanów reszty plansz, korekty, poziomowania, wypełniania czerni itp oraz położyłem fajny kolor na okładce do czwartego odcinka. Z kolorami to jest taki problem, że na monitorze LCD zawsze prezentują się inaczej, niż na CRT (na ogół są jasniejsze). Trudno. Inne nie będą. Przyszłość i tak należy do paneli LCD... Na koniec wrzucam świeżą okładeczkę odcinka, którego premiera (o ile muza będzie łaskawa, starczy czasu i chęci) odbędzie się na koniec miesiąca. Ale nie jest to gwarantowany termin. Trzeci odcinek do zassania stąd lub klikając na okładeczkę po prawo.

niedziela, 15 marca 2009

Praca wre4

Byle naprzód, jak to mawiają. Już prawie widzę finisz trzeciego odcinka Duck Fucka. W międzyczasie relaksuję się i przemyślam różnorakie tematy. Jednym z nich jest powrót do D.E.A.lers. Nawet już machnąłem wstępny obrazek na okładkę.Na dokładkę już wymyślam dalsze losy Wróbla (czyli co będzie w czwartym i dalszych odcinkach). Oto i Kapitan Anarchia, który nieoczekiwanie powróci i ostro naroz****la w mieście, a może i we wszechświecie.
A na sam koniec najświeższa plansza z powstającego odcinka Ducka Fucka. Głównego bohatera nie ma, ale za to pojawia się pewien okrutny paker z dwiema kosami. Tak, tak, jest wzorowany na jednym z bohaterów głośnej gry konsolowej.

sobota, 14 marca 2009

Chwila wytchnienia z Maxem

W przerwie rysowania zrobiłem sobie małą odskocznię i poskanowałem spin off D.E.A.lers, czyli Max na kozetce. Jest to epizod umiejscowiony między trzecim, a czwartym odcinkiem dilerów i dokładniej opowiada o bardzo istotnym wydarzeniu z życia tego młodego faceta. Retusze porobione, podobnie, jak kolorowa okładka. Na razie go nie wrzucę, bo zamierzam historyjkę trochę rozbudować o jakieś dodatkowe 48 plansz. Jak widać planów mam sporo i powoli się z nich wywiązuję. A na dalsze perypetie Maxa mam straszliwą ochotę. Na pewno nastąpi to, gdy ukończę czwarty odcinek Duck Fucka oraz trzeci Wróbel not DEAD. Coś na zachętę:)

piątek, 13 marca 2009

Mało czasu, mała wydajność

Tak się źle składa, że w tym tygodniu mam mało czasu na cokolwiek. Po części jest to też wina mojego wygodnego życia (w tym tygodniu, przykładowo, wstaję około 10 rano). Tak więc z pracami nad nowym odcinkiem Duck Fucka posunęły się słabiutko do przodu. Wszystko zgodne z moimi przewidywaniami. Ale w weekend zamierzam się zebrać i narysować do końca resztę plansz. Oby się udało. Tak, czy siak, premiera najnowszego odcinka nastąpi pod koniec tego miesiąca. A ja już w myślach (głównie w pracy, z nudów) krążę wokół nowego sezonu D.E.A.lers. Nie powiem, że mnie to nie kusi i do tematu powracam każdego roku. Pomysłów na nowy materiał jest od groma i byłoby czym zapełnić kolejne 160 stron. Mam też chęć wrzucić pierwszy sezon, ale tutaj jest jeden poważny problem. Dwa pierwsze odcinki gdzieś wcięło i nie wiem, czy mi się uda je znaleźć. Bardzo nad tym ubolewam! Głupio trochę zacząć historię od trzeciego odcinka (swoją drogą naprawdę świetnego). Jak się wkurzę, to machnę je od nowa, ale ze zmienioną hisotrią. Dwa pierwsze odcinki były fajne, ale mogły być znacznie lepsze i bardziej spójne z resztą odcinków. Na razie jednak skupię się na dokończeniu kilku rzeczy. Z listy wypadło Low Life. Ale postaram się wrzucić dwa pierwsze odcinki. Dwa kolejne może jeszcze w tym roku powstaną. Wszystko zalezy od nadchnienia. Na pocieszenie wrzucam tapetkę z Wróblem.

A! Dzisiaj jest piątek 13!!! Kurde bele! Czujecie ten dreszczyk emocji:)

wtorek, 10 marca 2009

D.E.A.lers Epizod Specjalny #2

W końcu jest wrzucony. Do ściągnięcia proszę kliknąć w okładeczkę po prawo (lub tutaj). I tyle. A ja wracam do gryzmolenia i strzelania w Call of Duty 4.

Na półmetku


Dosłownie. Praca nad trzecim odcinkiem Duck Fuck idzie, powoli, ale wciąż do przodu. Do tego stopnia, że połowa plansz jest już gotowa, a ja już z wolna rozmyślam i planuję czwarty odcinek. Ale zanim czwarty odcinek powstanie, dokończę Wróble not DEAD #3. Najwyższa pora. Tymczasem szykuję się do wrzucenia drugiego odcinka D.E.A.lers Epizod Specjalny.

niedziela, 8 marca 2009

D.E.A.lers Epizod Specjalny #1



No i od dzisiaj jest już dostępny. Wersja zmodyfikowana i poszerzona o dodatkowe 16 plansz oraz drobne poprawki na starych. Do ściągnięcia po kliknięciu tutaj lub po prawo. Wkrótce wrzucę drugi epizod.

sobota, 7 marca 2009

Prawie szczytowanie:)

Dosłownie, bo została mi tylko jedna plansza do ukończenia przeróbki pierwszego odcinka specjalnego D.E.A.lers. I tym sposobem historyjka z 16 stron rozrosła się o drugie tyle i stała się baaaardzo brutalna:) W międzyczasie w głowie nakwitło różnorakich pomysłów z dalszym rozwinięciem tej odnogi przygód Ojca i Monka. Jednak nie teraz, bo w planie są inne rzeczy. Potem skanowanie i cyfrowe poprawki. Gdy z tym się uporam, to pierwszy odcinek wrzucę do zassania (być może jutro), a drugi gdzies w kolejnym tygodniu. Zaraz wraca do kończenia trzeciego odcina Duck Fucka, który utknął chwilowo na piątej planszy. Tym samym ograniczam też strzelanie w Call. Coś za coś.

Asia z Low Life w realistycznym stylu:)

Zapewne większość osób nie wie czym jest D.E.A.lers? W 2001 roku na studiach ktoś namówił mnie do narysowania jakiegoś komiksu. I tym sposobem na zajęciach machnąłem 16 plansz przygód pary dilerów prochów z małego miasta (około 90 tys mieszkańców), którzy tłuką miejscowych placuchów (napakowanych dresiarzy). Tytuł chwycił, a ja machnąłem kolejny odcinek. Po nim jednak wpadłem w ślepy zaułek, bo obawiałem się, że każdy kolejny odcinek będzie taki sam: placki na nich, a oni ich tłuką. Na szczęście poratowali mnie kumple z roku, którzy wsparli mnie swoimi życiowymi historyjkami. I tym magicznym sposobem powstało 10 odcinków (łącznie 160 stron) pełnych szalonych imprez, naparzania placuchów, skinów i wieśniaków, trochę komedii i romantycznych pierwiastków - wszystko z życia wzięte. Oto D.E.A.lers. W międzyczasie rozrosła się obsada komiksu i część z nich dostała własne odrębne komiksy (spin offy:). Oto obsada cyklu:
O D.E.A.lers zapewne jeszcze coś napiszę, a teraz wracam do pracy.

EDIT: Komiks już ukończony. Jutro wrzuta. Na razie okładeczka.

czwartek, 5 marca 2009

Praca wre czyli plany na najbliższą przyszłość


Powoli, ale skutecznie napieram do przodu. Ten tydzień jest dla mnie bardzo senny i dosłownie opadam z sił. Prawdopodobnie to coś w rodzaju wiosennego przesilenia. Ale dzielnie trzymam się na nogach i rysuję ile tylko mogę. Zgodnie z wyznaczonym kursem aktualnie przebudowuję/rozbudowuję specjalny odcinek D.E.A.lers. Jest bardzo dobrze i teoretycznie zostało mi jeszcze sześć plansz (do zakładanych 32 stron). W międzyczasie powoli skrobię trzeci odcinek Duck Fuck. Przemyślałem sobie i ułożyłem plany na najbliższą przyszłość:
- kolejny, czwarty odcinek przygód kaczki. Czwarty z czterech zakładanych na ten rok. Być może będzie i więcej, jeśli się za bardzo rozpędzę.
- dokończyć trzeci epizod Wróbel not DEAD. Zombie w natarciu, a komiks utknął na 14 planszach. Jeszcze 16, wg scenariusza.
- dorysować dwa ostatnie odcinki (każdy po 16 plansz) Low Life. Co to za komiks? Na wskroś biograficzny. Utknął na początku trzeciego odcinka. Powstaje już ładne kilka lat, ale dzięki temu zebrało się materiału na domknięcie opowiadanej historii. Na razie całość nazywam sezonem pierwszym. Czy powstanie drugi sezon? Mało prawdopodobne, ale możliwe.
- w planach mam ostry komiks z polskimi superbohaterami, którzy robią ostrą rozpierduchę. Na razie jest w planach, na razie nie ma tytułu i na razie nie potrafię powiedzieć, czy powstanie. Mam straszną ochotę, ale kto wie.
- dokończyć jeszcze parę innych rzeczy, a być może rozrysować nowe odcinki moich starszych komiksów (Max na kozetce oraz Mawia).

Jak widać trochę zajęcia na najbliższy czas mam. Co z tego uda mi się zrealizować, czas pokaże...

poniedziałek, 2 marca 2009

Praca wre3

Powoli, ale nieustannie posuwam się do przodu z moimi pracami. Duck Fuck na razie malutkimi kroczkami, ale okładka już gotowa. Oto ona. Ja już wspomniałem, będzie antycznie. Oj ciężko pogodzić pracę, rodzinę, rysowanie oraz granie w Call, ale jakoś jeszcze daję radę:-) Tyle na dzisiaj.

niedziela, 1 marca 2009

Praca wre2

Tak, jak w nagłówku. Małymi kroczkami idą prace nad trzecim odcinkiem Duck Fucka. W między czasie, a właściwie to głównie, skupiłem się nad przebudową i rozbudową pierwszego odcinka D.E.A.lers Special. Dlaczego? Bo drugi ma przykładkowo 60 plansz, a pierwszy tylko 16 i powstał ładne kilka lat temu. Postanowiłem sobie kiedyś, że zmodyfikuję zakończenie i wydłużę historyję o kolejne 16 plansz. I właśnie to robię. Im dalej w las, tym większa sieczka. Pierwszy odcinek powstał w okresie bożonarodzeniowym i w takich klimatach (ale jakże krwawych) utrzymana jest historyjka. Jeszcze przedemną kilkanaście plansz, ale praca nabrała rozpędu, z czego się niezmiernie cieszę. Na dokładkę wrzucam drugi odcinek przygód punka Wróbla. Powstał w zeszłym roku, specjalnie na Walentynki. 32 strony fajnej historyjki. Jedyny zarzut mam do okładki (jest... hm... nijaka), ale nie miałem czasu nasmarować nowej. Być może zrobię to w niedługim czasie. Na razie komiks jest do zassania z tąd lub klikając w okładkę po prawo.