sobota, 28 lutego 2009

Praca wre

Tak na szybko. Rozpocząłem pracę nad trzecim odcinkiem przygód kaczki. Na razie pierwsza plansza oraz początek prac nad okładką. Ta może jeszcze się całkowicie się zmienić, tak, jak było przy drugim odcinku. Jednak w natłoku innych prac oraz chęci dłuższego pogrania w zaniedbywane Call of Duty 4, praca nad trzecim odcinkiem przeciągnie się do połowy marca, a być może i do jego końca. Spokojnie! W tym czasie uraczę Was jeszcze innymi rzeczami. Na zachętę pierwsza strona nowego, trzeciego, odcinka Duck Fucka...

piątek, 27 lutego 2009

Duck Fuck #2

Jest i można już zassać. Tradycyjnie na rapidzie. Wystarczy kliknąć tu lub po prawo. A w weekend ruszam z trzecim odcinkiem. Powoli, ale ruszam. Na dokładkę plansza pewnego (kolejnego) napoczętego komiksu. Tutaj po komputerowym retuszu plus ładne literki (nie to co moje gryzmoły w dymkach:)

czwartek, 26 lutego 2009

Sam Cumingan i Yeti...

Zgodnie z zapowiedzią, wrzucam krótki komiks z jednym z bohaterów, którego poznacie w drugim odcinku nowych przygód Duck Fucka. A premierę tego planuję na weekend, bo ostatnio mam mało czasu, a i praca nie ułatwia mi twórczego podejścia do życia:) Tak, czy siak, polecam luknąć na przygody pechowego podróżnika i tropiciela - Sama Cumingana.

środa, 25 lutego 2009

Czas korekt

Tak, jak wcześniej wspomniałem, pracuję nad lekkimi korektami moich kilku prac. I tutaj ciekawa dygresja. Jako, że oryginały mam w formacie bezstratnym TIFF (i to bez kompresji), taki jeden odcinek Duck Fucka waży ponad 2 GB. Dołóżmy do tego kolor CMYK (ale tylko 8 bitów na kanał, bo przy 16 waga jednego pliku się podwaja). A po spakowaniu ponad 100 mega:) Ciągle wypatruję jakieś drobne wpadki (graficzne lub po skanowaniu) i cały czas coś tam poprawiam. To co oferuję do zassania niestety je posiadają, ale tyle to można mi wybaczyć. Te wersje nie są przeznaczone do profesjonalnego druku. Później i tak wszystko jeszcze czeka autopoziomowanie i autokontrastowanie. Roboty tyle, że aż się nie chce.

W tym czasie myślę nad krótkim (3 strony) komiksem z jednym z ważniejszych bohaterów, który zawitał w drugim odcinku nowych przygód Duck Fucka. Może do końca tygodnia machnę i wrzucę na blogga.

Na koniec jedna ze stron drugiego odcinak Wróbel not DEAD, który właśnie obrabiam. Prawdopodobnie dorobi się nowej wersji okładki... ale to czas pokaże.

wtorek, 24 lutego 2009

DF#2 ukończone

Zgadza się. Z lekkim poślizgiem, spowodowanym skanowanie kilkudziesięciu innych rzeczy. Ale w końcu drugi odcinek jest gotowy. Wszystko zeskanowane, retusze komputerowe porobione. Jeszcze tylko wrzucić na rapida i będzie co zassać. Ssanie prawdopodobnie będzie możliwe jutro, lub pojutrze. Na dokładeczkę jedna z plansz. A co dalej? Prawdopodobnie króciutki odpoczynek i wracam do tworzenia trzeciego odcinka. Będzie prawdopodobnie antycznie...
EDIT: muszę jeszcze popracować nad wersją skanów: poprawić kontrast, stygmaty, niedoróbki graficzne itp...

niedziela, 22 lutego 2009

Wróbel not DEAD #1


Zasadniczo powinienem najpierw napisać coś o D.E.A.lers, ale nie tym razem. Wróbel not DEAD to pewne rozwinięcie tamtej serii komiksowej, którą stworzyłem na studiach. W D.E.A.lers przewinęło się sporo ciekawych bohaterów drugoplanowych, a jednym z nich jest punk Wróbel, który doczekał się osobnych przygód. Pierwszy zeszyt powstał jeszcze na studiach, tuż po zakoczeniu prac nad główną serią. W zeszłym roku wróciłem do przygód Wróbla i tak powstał drugi odcinek, a trzeci jest w trakcie realizacji (porzucony w połowie prac na rzecz innych życiowych przyjemności). W tym roku planuję dokończyć trzeci odcinek i być może narysować coś jeszcze. Na razie daję możliwość posmakowania pierwszego odcinka, który ponownie zeskanowałem i poprawiłem cyfrowo. Drugi zeszyt wrzucę już niedługo. Przygody punka Wróbla do zassania stąd lub klikając na prawo.

A na koniec Maxiu...

sobota, 21 lutego 2009

Okładka #2 odcinka

I jeszcze jeden i ostatni pościk na dzisiaj. Prezentuję okładeczkę kolejnego odcinka z nowych przygód Duck Fucka. Komiks jest w trakcie realizacji i przy sprzyjających wiatrach zakończę pracę nad nim pod koniec tygodnia. Potem skanowanie, korekta graficzna itd. Do zassania będzie najpewniej w przyszłym tygodniu...

Duck Fuck #1




Tak, jak wspomniałem wcześniej, pierwszy odcinek już dostępny. Ma bardzo wymowny tytuł: K.M.P.M.N.T.E. Co on oznacza, dowiecie się po zassaniu komiksu (kliknąć w obrazek po prawo lub tutaj). Komiks jest wrzucony na rapidzie, bo akurat tam mam konto premium, z którego dumnie korzystam.

Tworząc ten komiks odżyły wspomnienia. Minęło już sporo lat, kiedy zakończyłem (nagle i niespodziewanie) tworzyć przygody niesfornej kaczki. O tym i historii jej narodzin naskrobię, kiedy będę miał więcej czasu. Póki co, proponuję zapoznać się z pierwszym odcinkiem. Oczywiście całość jest przeznaczona dla dorosłego czytelnika, zresztą, jak większość moich komiksów. Nara.

Umarł król, niech żyje król



OK! I'm back! Postanowiłem wrócić do blogowania, ale tym razem na innym serwisie, bo poprzedni miał tendencje do mulenia się i na dokładkę (takie mam podejrzenia) coś lub ktoś zaczynał mi mieszać w kodzie strony, co ogólnie przekładało się na moją frustrację. A że nie lubię się frustrować, to też zamknąłem poprzedni blog. Jak to mawiają: "umarł król, niech żyje król".

Tym razem skupiać się będę (a przynajmniej będę się starać) na mojej twórczości. Po prawie rocznej przerwie wróciłem do rysowania komiksów. Oczywiście kosztem innych przyjemności życiowych. Wraz z moim powrotem, wraca mój stary bohater komiksowy - Duck Fuck! Pierwszy odcinek już gotowy, a drugi jest w trakcie (ale już za połową, co dobrze świadczy o tempie prac). Planowane na ten rok cztery odcinki mają wielkie szanse na realizację.

Blog na razie wygląda biednie, ale z czasem go uszlachetnię i konkretniej spersonifikuję. Na razie jest, jak jest.